Kiedyś easel card czyli kartki sztalugowe były moją ulubioną formą i bardzo chętnie do niej wróciłam przygotowując kartkę ślubną. Za to zupełnie nowym pomysłem ( z którego jestem całkiem zadowolona) są "dymki" z fragmentami przysięgi małżeńskiej.
Nowy wariant personalizacji:-)
Niedawno przeczytałam na fb,że teraz już nikt nie zagląda na blogi.
Ja zaglądam jak najbardziej i bardzo się cieszę z każdych odwiedzin u mnie:)