W związku z aktualnym
wyzwaniem #50 LEMONADE pod hasłem "Odwiedzamy Paryż"
przygotowałam album o najbardziej znanym i charakterystycznym symbolu tego miasta, a więc oczywiście o wieży Eiffla. Właściwie album powinien być zatytułowany "Wieża Eiffla w moim życiu" albo "Ja i wieża Eiffla" albo coś w tym stylu.
Widok wieży ma w sobie coś mistycznego, jej potęga, majestat. Arcydzieło i majstersztyk myśli technicznej i sztuki inżynierskiej człowieka - geniusza, którego zainspirowała budowa kości, czy to nie jest fenomenalne? Dla mnie jest i dlatego nieustannie podziwiam, uwielbiam i zachwycam się, a także wyszywam, układam z kawałeczków i nawet, o zgrozo! zjadam kawałek po kawałeczku...
Album na bazie formatu A4 w wersji pionowej, wykorzystałam dwie francuskie kolekcje papierów Primy czyli "En Francais" oraz "Welcome to Paris", wykrojniki Spellbinders z ornamentami jak najbardziej francuskimi czyli Fleur de Lis.
Na początku w otwieranej karcie znajduje się spis treści, a wszystkie strony sa ponumerowane.
Fotki z moich prywatnych i rodzinnych "podróży marzeń"
Widoki zapierające dech czyli Paryż z różnych poziomów wieży.
Kolej na wieżę "Igłą namalowaną|"czyli skromne (nawet bardzo, ale to były początki moich wyszywanek) obrazki i makatkę franscuskich wspomnień.
Kolekcja puzzli z różnymi spojrzeniami na wieżę Eiffla ( w kolejce czeka oczywiście następna do ułożenia)
No i ta wieża, którą można było zjeść nie tylko wzrokiem, ale naprawdę i była bardzo pyszna!
Dziękuję bardzo za wytrwałość i już mamy finał:
Pozdrawiam serdecznie WITH LOVE!!!!!!