Na początku stycznia po raz pierwszy trafiłam na blog Collage Caffe,
akurat trwały zapisy na wymianę pocztową, więc się zgłosiłam.
Wcześniej nigdy w takiej zabawie nie uczestniczyłam i dlatego byłam pełna obaw,
czy osoba do której trafi moja przesyłka nie będzie rozczarowana.
W losowaniu trafiłam na pshoom.
Obie przesyłki już do nas dotarły, więc pokazuję zawartość.
Od Pauliny dostałam m.in. śliczne papierki, znaczki z Olimpiady w Londynie,
serię karteczek "Keep calm and...", pocztówki z Londynu, grafiki z pin-up girls.
Własnoręcznie ozdobiony notatnik i tag z klimatem paryskim,
a na deser słodki upominek do angielskiej herbatki.
Zawartością koperty byłam zachwycona, bo większość "przydasi" naprawdę przyda-się i już mam dla nich zastosowanie, akurat przygotowuję albumy z podróży do Londynu , więc nie mogłam sobie lepiej wymarzyć. Po prostu strzał w dziesiątkę.
Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję Paulino, jak również organizatorkom całej akcji.
Z kolei ja przygotowałam m.in.zestaw papierów o tematyce około-pocztowej, pocztówki z reprintami starego Olsztyna, kartkę puzzle do ozdobienia, znaczki, kartki paryskie i namiocikową własną karteczkę z pozdrowieniami z krainy tysiąca jezior (zamarznięte, ale są:-)
Dzisiaj dostałam informację zwrotną od Pauliny, że też jest zadowolona i wszystko jej się podoba, więc pozostaje mi cieszyć się podwójnie: własną radością oraz sprawieniem komuś przyjemności.
Niby nic, a tak wiele...
Dziękuję za wspólną zabawę:-)




